wycieczki

Paulina:I nic mnie nie boli:P eh te wycieczki rowerowe 😀

wycieczka rowerowa

Paulina:Nom i tak…w sobotę byliśmy jednak rowerami u babci,dziadka i wójka w Ropczycach:) Jechałam ja,Paweł i moja mama,która pędziła jak niewiem co 😀 Szhok 😀

 

Do babci było jeszcze kawałek..z 6 km.może troszq mniej…ale tak około 6 km.

Paweł jeszcze nigdy tam nie był…strasznie ciekawiło mnie to co sobie pomysli o ich domq,ogrodzie i klimacie 😉 Ale mówił,że spodobało mu się strasznie bardzo…a najbardziej to,że tam jest spokój…cisza….śpiewają ptaszki…tak mi się przynajmniej wydaje,że to mu się najbardziej spodobało ;)))

Jeszcze nigdy tak daleko nie jechałam z mama i Pawłem rowerem heh…

Ja sama już jechałam podobną trasę i ledwo co dojechałam…ale wczoraj było lżej bo mogłam się zatrzymać kiedy mi pasowało i wogóle..a na wicieczce szkolnej nie ma tak fajnie 😉 I dlatego ledwo co do domu dojechałam 😛 Ale to już o tej wycieczce nie będe wspominać 😉 Bo po co 😛

Wyjechaliśmy z domu o 12:15 a zajechaliśmy…ehhh nie pamiętam o której…wiem tylko,że wyjechaliśmy potem od babci o 17:15 a zajechaliśmy  o 17:50 do Malagi,bo jeszcze wstąpiliśmy na kebaby 🙂 Mmmmm… ^^

W domu byłam jakąs godzinkę później…

I była podobna sytuacja jak po powrocie z Kamionki na rowerach z Pawłem…

Zaczęło się chmurzyć i przyszła burza ;/ Dobrze,że dość wcześnie przyjechaliśmy…niechce wiedzieć co byłoby gdybyśmy przyjechali do domu godzinę później ;/ heh…

Nio i po powrocie Paweł poszedł do domq się przebrać…i potem namówiłam Go żeby przyszedł szybko do mnie bo niechcę sama w domq siedzieć podczas burzy…nie licząc mamy 😉

Nio ale mama sama stwierdziła,że jak Paweł będzie to będzie raźniej 🙂 😀

Nio więc przyszedł i posiedzieliśmy sobie :* Przyjechał godzinke później Marcin z Krystianem…pogadaliśmy sobie z nimi a przy okazji oglądaliśmy Wianki na polsacie heh 😛

Paweł poszedł chyba coś po 22:00 do domq…a ja poszłam się położyć bo co będę robić w domu jak Pawła nie ma?Niewiem co 🙂

I tak jakoś dzionek zleciał…

Mamie się tak spodobała jazda na rowerze,że planuje żeby dziś pojechać na Kamionkę 😀 hehe

Ja,mama i Paweł:P heh..spoko…

Naszczęście nic mnie nie boli po wczorajszej jeździe…a wracaliśmy E4 😛 masakra…ale było o godzinę krócej jazdy 🙂 Tylko,że pod górki nie mogłam wyjechac i musiałam rower prowadzić xD ale to szczegół 😛 niewarzne!:P

Zastanawiam się czy dziś pojedziemy na tą Kamionkę…tylko,że zapowiadają na dziś burze ;/ a ostatnio są co noc ;/ już 3 noce burzowe były ;/ ciekawe jak będzie dziś….

Ten wpis został opublikowany w kategorii rower. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.